Zdał

Dzisiaj punkt 16 dostał telefon od wychowawcy, że zdał. Świadectwo dostanie jutro, przed pożegnalnym apero szkolnym, i wtedy zobaczy oceny. Ale najważniejsze, że odhaczone (jeszcze tylko ten projekt mamo do końca tygodnia, ale to spoko, muszę siąść na dwie godziny i go napisać, ale to spoko mamo, napiszę bez problemu, spoko, czas mam do piątku do 17:00. Spoko). (projekt składa się z części teoretycznej oddawanej teraz oraz praktycznej oddawanej za rok, po praktykach. Zapowiadany był z pół roku temu. Spoko).

Do tego zdał też prawo jazdy i od dwóch tygodni absolutnie każde wyjście z domu to jest wyjazd z domu. A może samochodem? A nie potrzebujesz do ikei? a może do Niemiec na zakupy? Dobrze, niech jeździ.

Do kompletu dostał już Permit C i może z nim ubiegać się o obywatelstwo, co pewnie niedługo uczyni. Proces trwa dwa lata i pół worka pieniędzy, ale jak trzeba to trzeba.

Poza tym nic nie wydoroślał, nie spoważniał i nie zmądrzał, za to dzisiaj ścigał się z siedmioletnią siostrą od przystanku do domu, kto pierwszy, siostra nie odpuszczała, mimo, że tłumaczyliśmy i przed wyścigiem, i po, że on wygra bo ma po prostu dłuższe nogi i tyle, ale młoda zacięta jest i zawzięta, biegła, potem ryczała, potem ją pocieszał, a potem się odgrażała, że jak dorośnie, to go prześcignie.

Pojechaliśmy bowiem do miasta uczcić młodego maturę, w El Mexicano przeczekaliśmy ulewę, za którą tęskniłam od trzydziestosiedmiostopniowego weekendu, byłam nawet gotowa zrobić z siebie miss mokrego podkoszulka i wracać do domu w ulewę, ale zostałam przegłosowana. U nas na wsi okazało się, że ulewa była wcześniej niż w mieście, już nie padało, dzieci mogły się więc spokojnie ścigać bez obawy o zmoknięcie.

Mąż poszedł do nowej pracy, alleluja. Dostał rozpiskę szkoleń i certyfikacji, które ma zrobić, zaczął wstawać o szóstej i od czasu do czasu pojawia się w biurze albo u klienta, i powolutku zaczyna się układać. Oby.

Ja natomiast dostałam dzisiaj od szefowej informację, że wpisze mnie do rejestru spółki jako współupoważnioną do podpisywania umów (razem z jeszcze jedną kundzią) podczas jej coraz liczniejszych urlopów. Przebija mnie, latem leci na cztery tygodnie, czwarty urlop w tym roku :). No bardzo mi miło, chyba sobie zrobię jakąś ważną pieczątkę, alboco.

Idę spać. Młoda pokasłuje, podroby czyste, ale kaszel uparcie nie przechodzi, przedostatniej nocy spałam łącznie ze trzy godziny, bo a to kaszle, a to piciu, a to błyska na horyzoncie, może lunie, a to dziwny jest ten świat w środku nocy, a to zarejestrowałam młodą online do lekarza (brat ją zawiózł, samochodem oczywiście), a to o 4:30 skowronek się za oknem obudził i jak nadawał, ale to jak nadawał! A jak usnęłam po piątej na godzinę z hakiem, to już było pozamiatane i wiedziałam, że ten dzień się będzie bardzo dłużył. Kolejnej nocy myślałam, że odeśpię, ale gdzie tam. Teraz zaś jest za dwadzieścia jedenasta i też pewnie z godzina minie, zanim usnę. A jeszcze pranie się suszy. No, to ucinamy ten słowotok, odpinamy rączki od klawiatury i idziemy się chociaż położyć, czekając aż suszarka skończy pracę. To dobranoc Państwu.

@mylum, albo przegapiłam, albo się Twoi znajomi nie odezwali! Niech piszą jeszcze raz, jakby co!

Jedna myśl na temat “Zdał

  1. śledztwo wykazało, że firma im znalazła dobre ubezpieczenie, a inne inszości jeszcze ich nie zabolały 😉 tak więc radzą sobie 🙂 dzięki za gotowość pomocy 🙂
    Ależ zazdraszczam Zdanej Matury, niech się Młodemu wiedzie w tym coraz bardziej dorosłym życiu 🙂 (ależ te dzieci się starzeją)

    Polubienie

Odpowiedz na mylum Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s