Porządki robię

W telefonie, programem do usuwania śmieci, bo mój telefon aż piszczy z braku miejsca. Grzeje się do czerwoności, na dodatek kabel do ładowania nie styka w gnieździe. Już mu czas powoli dobiega końca, ale może jeszcze damy radę; koło świąt będą promocje, wtedy coś wybiorę. Moi namawiają mnie na huawei p20 pro, albo i jakiegoś wyższego, ale cóż, nie chcę ryzykować szklanego telefonu, a one plecki mają z tych delikatnych raczej. Oraz zdjęcia nazywają IMG_, a filmy VID, łał, doprawdy? Od iks lat mam samsunga i nazywa bez tych głupich wstępów, zrzucam dużo zdjęć, nie będę każdemu nazwy zmieniała, oszaleli chyba. Tak, dobrze czytacie, dla mnie priorytetem w nowym telefonie jest format nazwy zdjęcia…

Upał szczęśliwie się kończy. Już jutro chłodniej, tylko 26 stopni oraz obiecują burze i deszcze, nareszcze. Ja tam upały to lubię głównie w saunie, do której nie chadzam. No dobrze, jest jedna zaleta upału: pranie schnie szybko na balkonie. Zwłaszcza po południu i zwłaszcza jeśli balkon się ma od południowo-zachodniej strony. Człowiek zostawia pranie na pastwę temperatury, zasłania rolety, żaluzje i ucieka do domu.

A propos chadzam, wychodziłam w sierpniu 300 000 kroków, i właśnie miałam się pochwalić, że 10 000 kroków dziennie, ale dupa, sierpień ma 31 dni! Niedopatrzenie. W lutym sobie odbiję ;p.

Dojczkursu zostało już tylko trzy tygodnie! Nie mogę się doczekać. Potem pewnie zrobię TELCa i dam sobie spokój z nauką tego języka. Mówię wystarczająco dobrze jak na swoje potrzeby, zresztą i tak muszę ludzi przełączać z dialektu na normalny, żeby jak człowiek wszystko rozumieć. A potem, po nowym roku, nie wiem, może jakiś certyfikat z angielskiego by? A kiedyś kiedyś, zrobię sobie kurs hiszpańskiego albo portugalskiego. Siostrzenica leci na rok na Erasmusa (i do swojego Erasmusa, chociaż kto ją tam wie), i na wszelki wypadek dobrze by się było umieć dogadać ;). Niech się tylko zdecyduje, bo nie wiem, czego mam się uczyć!

Młoda w przedszkolu niezmiennie dobrze, niestety miewamy problemy i dylematy pt. czy jutro naprawdę trzeba iść do przedszkola? Bo może możnaby zostać z matką w domu i pospać, ile chce się. Na przykład, tak jak dzisiaj, do samej 7:15!! Czyli dokładnie tyle, żeby na tygodniu wstać do przedszkola. A tośmy się wyspały, no naprawdę. Poza tym do przedszkola biegnie, nie idzie tylko biegnie, w przedszkolu jest fajnie, drugie śniadania jedzą na dworze przy stolikach, codziennie 20 minut przerwy na dworze niezależnie od pogody, we wtorki gimnastyka w podstawówce obok (na normalnej sali), co druga środa – spacer do lasu, też niezależnie od pogody. Hartują dzieciaki od małego; młoda antybiotyk widziała raz w życiu, przy grudniowym zapaleniu płuc, gdzie młody jako roczniak miał już bogatą kartotekę. A propos kartoteki, zaraz wrzesień, normalnie pierwsza w kolejce idę szczepić dzieci i siebie na grypę. Po lutowej przeprawie rodzinnej oraz lipcowej mojej i młodej, akurat jak Jurek był w szpitalu, bardzo dziękuję za kolejne takie atrakcje. I młodego od kleszczy trzeba. I może mnie też (męża nie szczepię, bo ma innego rodzinnego, niż ja. Powtarzam mu, że nie był obowiązkowo szczepiony na odrę i żeby poszedł nadrobić, tak tak, zrobi, będzie pamiętał, no, trzeba, prawda).

Kończąc wątkiem zdrowotnym, co kładę na karb peselu, życzę państwu miłych deszczowych, jesiennych dni.

Z poważaniem!!

2 myśli na temat “Porządki robię

  1. ale się ciężko przestawić na szkołę, choć plan porannie przyjazny, bo na 9 zazwyczaj, no i do szkoły wreszcie blisko… nie wiem czemu małe dzieci w weekend same wstają, a w tygodniu o tej samej godzinie mocno śpią? Nastolatki mają raczej ten problem za sobą, codziennie nie chce im się wstać 😉 ja w szczepienia grypowe nie wierzę, w pozostałe tak. Usiłowałam kiedyś ustalić czym szczepiona na odrę, a ostatecznie moja skleroza zapomniała co ustaliła… skłaniam się do podejrzeń, że nic na pewno nie ustaliłam 😉 czyli też pesel doskwiera 😉

    Polubienie

    1. W szczepionki na grypę też nie wierzyłam, ale ubiegłej zimy uwierzyłam w grypę, taką, która przeczołgała nas wszystkich przez dwa tygodnie, oraz w bonusie mnie i Idę latem. To ja już w te szczepionki powierzę, może zadziałają ;-).
      Szczepienia przeciwko odrze są obowiązkowe w Polsce od 1975, więc jeśli Twój PESEL jest wcześniejszy, lepiej się doszczep ;).

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s